grecja, poradnik
Dodaj komentarz

Ateny: oWady i (nie)porady

IMG_1195(nie)Poradnik to seria praktycznych informacji na temat odwiedzanych przez nas miejsc. Wszystko widzine naszymi oczami i wyniesione z naszych doświadczeń.

Serię zaczynamy od wizyty w Atenavh, bo przecież nasz ostatni wyjazd więc wszystko jest na bieżąco :)

 1. Transport

Z Warszawy do Aten polecieliśmy liniami Aegean Airlines i PLL LOT dzięki przypadkowemu wyszukaniu promocji na najtańszy kierunek w marcu. W podobnej cenie były Barcelona i  Rzym, ale tam już byliśmy, więc padło na Grecję.

Korzystając z promocji w tych liniach lotniczych mogliśmy liczyć na tzw. duży bagaż podręczny i o tym jak spakowaliśmy Zazu już pisałam. Aegean na pokładzie oferuje wszelkie przekąski, napoje i ciepły posiłek w cenie biletu. Niestety LOT tnie koszty i ogranicza się już tylko do bezpłatnego batonika, wody i herbaty. Kolorowanki i kredki Zuzu dostała na obu trasach.

20160304_110535

Po Atenach i okolicach poruszaliśmy się wynajętym Hyundai i20 z firmy Budget. Podczas rezerwowania przez Internet koszt całkowity wynajmu wraz z fotelikiem miał wynosić 120 PLN za 3 dni, natomiast ostatecznie z karty pobrano mi 63 PLN. Mam teorię, że im bardziej rozwinięty kraj tym wynajęcie samochodu jest tańsze, ale o tym innym razem.

2. Noclegi

Zazwyczaj staramy się wynajmować Hotel, czy też Apartamenty tak aby mieć do dyspozycji dwa pomieszczenia. Jak Zuza idzie spać, my spokojnie możemy zająć się swoimi sprawami, bez zamartwiania się, że możemy jej przeszkadzać. W Atenach wynajmowaliśmy mieszkanie od Aris Athens Suites znalezione na booking.com. Do dyspozycji mieliśmy Apartament na najwyższym piętrze. W pełni wyposażone dwa pokoje z kuchnią, łazienką i balkonem. Właściele preferują szybkie i bezobsługowe zameldowanie i wymeldowanie. Co oznacza, że mailowo dostajemy osobisty kod wejściowy i wszelkie informacje jak trafić do mieszkania, a ludzie z obsługi pojawiają się tylko w określonych godzinach. Właściwie tylko w godzinach sprzątania. Lokalizacja jest doskonała (tylko 5 minut spacerem do Akropolu), na miejscu dostępny parking, dookoła sporo knajpek do wyboru. Cena: booking w dniu rezerwacji miał promocję i cała opłata miała wymosić jakieś 450 PLN (za 3 dni), niestety (i tu jedyny minus) opłata jaka została pobrana to 720 PLN, zazwyczaj biorę poprawkę na koszty przewalutowania, ale tym razem różnica jest zbyt duża. Jak do tej pory nikt się tą sprawą nie zainteresował. Zobaczymy jak będzie dalej.

IMG_20160325_154247

3. Rozkład wyjazdu

Czyli to co zazwyczaj planujemy, że chcemy zobaczyć, a jak to się ma do rzeczywistości.

Sunion i wybrzeże Apollina- piątkowe popołudnie z pięknym zachodem śłońca w historycznym miejscu. Jak to się skończyło, o tym tu.

Wzgórze Likavitos – niestety nie udało nam się zdążyć tu dojachać, może innym razem.

Partenon, Akropol, Agora, Plaka, Plac Syntagma i zwiana warty – wszystko udało się zobaczyć podczas leniwego sobotniego spaceru.

Phli targ Monastriraki – niestety tylko przelotnie i przejazdem, bez zdjęć.

Mykeny – skończyliśmy na plaży w Loutraki.

4. Jedzenie

Ceny w knajpach nie są wygurowane, dlatego nie opłaca się samemu gotować. Bardzo łatwo jest znaleść przyjazny lokal ze smacznym jedzenie i niskimi cenami nawet w bliskiej okolicy Akropolu. Znaleźliśmy też przypadkowo uliczkę z knajpkami pod samym wzgórzem (zdjęcie poniżej), niestety było wszędzie pełno i nie było nam dane spróbować czy smaczne.

IMG_1186

Poniżej lista knajpek, z przykładowymi daniami i cenami, w których mieliśmy okazję zjeść i nigdy się nie rozczarowaliśmy.

Tepina (Kapnikareas 35, Plaka, Ateny) – znalazłam ją dzieki filmikowi z youtube na którym Ambasador Polski w Atenach poleca swoje ulubione miejsca. Niestety, okazało się, że w tym samym miejscu nie ma już restauracji o takiej nazwie, zostały po niej tylko parasole. Za to jest Twister, cukiernio-kawiarnia serwująca restauracyjne menu lunchowe. Źle nie jest, nie ma co narzekać.

kurze Souvlaki i frytki 8,5 €, potrawka z pulpecikami i ryżem 8,5€, frytki 4€, piwo Mythos 4€, woda 2€

Planiotissa (Dionisiou Areopagitou 12, Ateny) -przypadkowy wybór w deszczowy wieczór. Bardzo smacznie i klimatycznie.

Gyros 8€, Frytki 4€, piwo Mythos 4€, Sok z pomarańczy 4€, woda 2€

Ta Giouvetsakia (Adrianou 144) – smacznie i miła atmosfera w samym turystycznym centrum.

Gyros 8,9€, ser feta 4,30€, piwo 2€, woda 1,2€

To Chagiati Tis Elenas (Poseidonos 49, Loutraki) – weszliśmy bo była tuż przy plaży i nie chciało nam się długo szukać, bo pełno było greków (znaczy zmacznie), bo pachniało pysznym jedzeniem z daleka. Najsamczniejsze z odwiedzonych miejsc. Na tyle dobre, że do tej pory mam ochotę na tą specjalną cielęcinę pani Eleny.

Cielęcina w sosie pomidorowo paprykowym z azjatyckimi przyprawami (Ellens special) 9,5€, Jagnięcina w sosie cytrynowym 9,5€, frytki 3€, woda 2€.

20160306_144549

5. Opłaty dodatkowe

Opłaty za autostradę to wydatek między 1,6-2,8€. Płaci się gotówką (nie akceptują kart) na bramce wjazdowej jak i wyjazdowej. Niestety nie zauważyłam jakiegoś konkretnego schematu. Nawet zdażyło nam się źle skręcić wyjeżdżając z lotniska, przez co musieliśmy zawrócić tuż za bramkami i dwa razy wnieść opłatę na tych samych.

Ateny nie mają pochlebnej opinii. Przed wyjazdem od wielu osób słyszałam, że to brzydkie miasto i pełne uchodźców. Na pierwszy rzut oka widać ogólny bałagan i chaos, ale w tym wszystkim jest jakiś urok i z godziny na godzinę można się w nim zakochać, a „głodujących uchodźców na każdym rogu” nie spotkałam.

Przypakiem ułyszałam od jednego z turystów, że to „zachodnio europejskie miasto, z azjatyckim klimatem„. Szczerze przyznam, że to idealne połączenie, bo takie lubię najbardziej.

Zostaw odpowiedź