grecja
komentarze 2

Ateny: zwiedzanie a dziecko

IMG_0990

Ateny, jedno z najbardziej obleganych przez turystów miejsc na świecie. Pełne zabytków, małych uliczek, niezwykłej mieszanki kultur, klimatycznych tawern z pysznym jedzeniem i urokliwej aury miasta z wielką historią. Jak w tym wszystkim odnaleźć się z dwulatką?  Jak zwiedzać, z dzieckiem, tak oblegane atrakcje turystyczne jak Akropol?  Da się… =)

IMG_0889IMG_0894IMG_0904IMG_0910IMG_0915IMG_0918IMG_0919IMG_0922IMG_0923IMG_0925IMG_0928IMG_0936IMG_0937IMG_0941IMG_0953IMG_0963IMG_0966IMG_0974IMG_0979IMG_0983IMG_0991IMG_0995IMG_0997IMG_0998IMG_1005IMG_1008IMG_1009IMG_1013

IMG_1023IMG_1032IMG_1035IMG_1048IMG_1051IMG_1056IMG_1058IMG_1063IMG_1073IMG_1089IMG_1098IMG_1100IMG_1112IMG_1115IMG_1123IMG_1124IMG_1128IMG_1140IMG_1148IMG_1149IMG_1150IMG_1151IMG_1152IMG_1162

IMG_1175IMG_1176IMG_1177

IMG_1190IMG_1194IMG_1197IMG_1200IMG_1211IMG_1219IMG_1224IMG_1228IMG_1232IMG_1238IMG_1244IMG_1246IMG_1250IMG_1257

Wiele razy słyszałam zapytania w głosie od moich znajomych…pod tytułem „ale jak?”. Bardzo prosto i nic na siłę. Nasz sposób, sprawdzony i nie zawodny. ZABAWA !!!
I choć zazwyczaj na początku gdzieś o tym zapominamy, bo „już teraz trzeba wyjść coś zobaczyć”, to Zazu bardzo szybko przypomina nam, że z nią to raczej trzeba się trochę powygłupiać i spędzić więcej czasu na tym czego ona chce, bo inaczej cały dzień będzie marudzić i wszyscy będziemy mieli kiepskie wspomnienia. A to przecież trzeba postać chwile i popatrzeć jak jakiś pan puszcza bańki mydlane, albo potańczyć na ulicy do muzyki płynącej z oddali, albo pośpiewać o „starym niedźwiedziu” podczas jazdy samochodem.

Na Akropolu Zuza stała się wielkim miłośnikiem kamieni. Wspinanie się na wielkie głazy, odkopywanie dużych kamieni spod piachu, zbieranie małych kamieni po całej okolicy Partenonu i wrzucanie do jedynej kałuży w okolicy, to zabawa na wiele godzin i nie przeszkadzają jej przy tym nawet tłumy turystów.

Tego dnia wyruszyliśmy z rana na miasto, spacerowaliśmy  po Akropolu i cudnej dzielnicy Plaka, zjedliśmy pyszny obiad w tawernie „Tepina”, zobaczyliśmy wciąż jeszcze stojący Partenon i starożytną Agorę, a na koniec dnia zmianę warty pod parlamentem na placu Syntagma i ze zmęczonym, śpiącym brzdącem wróciliśmy po całym dniu do mieszkania.

2 komentarze

  1. Pingback: Ateny: Przylądek Sunion | owadybezo

  2. Pingback: Ateny: oWady i (nie)porady | owadybezo

Zostaw odpowiedź