Wszystkie posty otagowane: angkor

Angkor to nie tylko Angkor Wat, czyli jak realizować marzenia z dzieckiem

Angkor od zawsze był na czele mojej listy marzeń, tzw. „bucket list”, czyli miejsc do zobaczenia, rzeczy do zrobienia i spróbowania. Od zawsze uwielbiałam też wszelkie historie Indiany Jones’a i od małego chciałam przeżywać podobne przygody i odkrywać na własną rękę ukryte świątynie, państwa i światy. Wiadomo, że nie żyjemy już na przełomie XIX i XX wieku, kiedy wiele zakamarków Świata czekało, żeby je odkryć. To właśnie wtedy francuski przyrodnik Henri Mauhot odkrył przed Europą ruiny państwa Angkoru i choć w okresie panowania Czerwonych Khmerów wiele świątyń zostało ograbionych, zaniedbanych i zniszczonych, nadal zdumiewają i przytłaczają wielkością i niezwykłą aurą.

Siem Reap, czyli jak nie dać się zwariować

Siem Reap nieodłącznie związane jest ze świątyniami Angkoru, bo to dzięki świetności całego kompleksu pozostałości po państwie Khmerów i przede wszystkim samemu Angkor Wat, to miasto się rozwinęło. Wszystkie przewodniki i blogi rozpisują się o piękności i konieczność zobaczenia wschodu słońca nad Angkor Wat. Problem jak to zrobić, przecież wstać o 4 rano (jak ja jestem wielkim śpiochem), w ciemności pędzić tuk tukiem do kasy po bilety (które od tego roku nie są sprzedawana w tym samym miejscu co brama do kompleksu), później szybciutko ustawić się w najlepszej miejscówce do zdjęcia, a na koniec w piekącym słońcu z całym tłumem ludzi zwiedzać zakamarki świątyni, i to wszystko z małym dzieckiem w boku. My postawiliśmy na nieco inne rozwiązanie, co okazało się planem doskonałym i zobaczyliśmy Angkor Wat 2 razy.