Kenia: oWady i (nie)porady
Często się zdarza, że nasze wyjazdy są przypadkowe, bo były akurat tanie bilety, bo musimy gdzieś pojechać biznesowo, bo nie chce nam się siedzieć w domu. Ten wyjazd trafił się nam jeszcze bardziej losowo, niż zazwyczaj. Kilka dni przed Wigilią mój znajomy zaproponował mi przechwycenie ich wycieczki kupionej w biurze podróży, bo on z rodziną z przyczyn losowych nie mogą pojechać. Nie zastanawialiśmy się zbyt długo. Zwłaszcza po akceptacji urlopów nie mieliśmy już żadnych przeciwwskazań. Niecały tydzień na ogarnięcie wszystkiego co trzeba i w drogę.




