Gruzja: Udabno, najlepsze co mogło nas spotkać
Wybierając się do Gruzji nasłuchaliśmy się i naczytaliśmy o gruzińskiej gościnności, ukochaniu do dzieci i wielkiej miłości do Polaków. Co zastaliśmy na miejscu, raczej obojętność. W knajpkach mniejszych czy większych, pomimo pysznego jedzenia, obsługa nie różniła się niczym od całej reszty świata. Na Zuzę nikt szczególnie nie zwracał uwagi w odróżnieniu do Włoch i Grecji. A fakt, że jesteśmy Polakami na nikim nie robił żadnego wrażenia. Wszystko do momentu, w którym trafiliśmy do Udabno.

