Gruzja: przypadkowy offroad do Davit Gareji
Jesteśmy w Tbilisi, jest poranek dnia drugiego naszej gruzińskiej przygody i wciąż pada. Szukamy alternatywy, gdzie można pojechać, żeby znaleźć trochę słońca. Do głowy przychodzi mi polecany przez znajomego Davit Garaji. Google Maps mówi, że to jakieś 70 km i 2h drogi. Damy radę pojechać zobaczyć, coś zjeść po drodze i wrócić znaleźć nocleg w Mtskheta i nadrobić już drogi na powrót do Kutaisi. Problem w tym, że zamiast zajrzeć w przewodnik i upewnić się która droga jest odpowiednia na szybki i bezproblemowy dojazd do monastyru (droga przez Sagarejo), zaczynamy polegać na Google i wybieramy „najkrótszą” drogę przez Rustavi.

